Ogród pięknie zaprojektowany – część II

Realizując obietnicę z poprzedniego postu, dzisiaj pokazuję zdjęcia kwiatków z pięknego ogrodu Ani. Nie pamiętam niestety nazw i odmian wszystkich roślin, które się pojawią w tym poście. Jeśli będziecie chcieli dokładniejszych informacji – pytajcie w komentarzach, a ja spróbuję wypytać o nie Anię.

Najpierw kwiaty wiosenne, ok?

W maju uwagę zwracała brązowa turzyca. Tego rodzaju turzyc jest kilka (np.: bronze form, red rooster, kupferflamme). Nie wszystkie z nich zimują (chociaż w przypadku turzyc problemem jest nie tyle mróz, co stagnująca woda) ale jeśli przezimują, to są świetnym, niekłopotliwym dodatkiem do rabaty.

brązowa turzyca i żurawka

Nie trzeba ich przycinać po zimie, jak większości innych turzyc, dlatego wcześnie robią wrażenie. Na powyższym zdjęciu ta turzyca świetnie wygląda z pomarańczową żurawką i bordowym penstemonem z boku.

brązowa turzyca i kuklik nonna
brązowa turzyca i kuklik nonna

Tutaj z kolei równie piękne zestawienie z kuklikiem odmiany nonna. Nad kuklikami możemy się chwilę pochylić, bo to nie są jeszcze zbyt popularne kwiaty, a szkoda, bo zdecydowanie warte są wprowadzenia do ogrodu. Jeszcze niedawno dostępny był tylko podstawowy gatunek w niezbyt interesujących kolorach. Ostatnio pojawiło się jednak bardzo wiele nowych odmian mających nieoczywiste, mieszane odcienie, które bardzo mi się podobają. Oprócz nietypowych kolorów wielką zaletą kuklików są liście, które mają ładny, jasnozielony kolor i świetnie się trzymają przez cały sezon (co w przypadku wiosennych bylin wcale nie jest regułą). Odporne na choroby i szkodniki, niewymagające w kwestii gleby i wody – stanowią znakomity wybór na front rabaty. Z tego, co mi wiadomo, nie mają odrostów ani się nie sieją, więc bezpiecznie można je zaprosić do każdego ogrodu.

U Ani, oprócz powyższego, wypatrzyłam jeszcze dwie odmiany:

kuklik lemon drop
kuklik lemon drop
kuklik - prawdopodobnie - cosmopolitan

Brązową turzycę można było jeszcze podziwiać w towarzystwie wilczomlecza, który też jest godną polecenia byliną wiosenną.

Ten sam wilczomlecz przy kamieniu wzbudza we mnie jakieś śródziemnomorskie skojarzenia:

Co jeszcze kwitło w maju? Lilak palibin w towarzystwie jasnofioletowego floksa szydlastego:

lilak palibin i floks szydlasty

Cieniolubna dąbrówka rozłogowa mniej rzucała się w oczy ale też znakomicie pasowała do floksa:

dabrówka rozłogowa i floks szydlasty

Godny polecenia jest również bodziszek orkney cherry. Bodziszki to bardzo rozległa rodzina, w której mieszczą się zarówno czarne owce (odmiany krótko kwitnące, z liśćmi zamierającymi po kwitnieniu) jak i prawdziwe gwiazdy. Ten bodziszek zdecydowanie należy do tych drugich: kwitnie bardzo długo (dostałam sadzonkę od Ani i w lipcu nadal kwitł), nie gubi liści, ma niewielkie rozmiary. Jedyną trudnością, jaką może sprawić, jest dopasowanie go do innych roślin. Na słońcu jego liście nabierają brązowego wybarwienia, a jednocześnie kwiaty ma w kolorze zimnego różu, dlatego dobranie mu odpowiedniego towarzystwa może sprawiać kłopoty. Ania wybrnęła z tej sytuacji dodając mu żurawkę o brązowych liściach.

bodziszek orkney cherry

I ostatnie zdjęcie wiosenne:

wygląda jak rdest pokrewny ale pewności nie mam...

Na pewno rdest, ale jaki – nie mam pojęcia. W każdym razie on też należy do roślin długokwitnących. U Ani w mokrej glinie jest szczęśliwy niczym świnia (nomen-omen) w błocie, ale i w moim piasku jak dotąd nie zginął (bo oczywiście wzięłam sadzonkę na przetestowanie).

rdest w lipcu nadal kwitnie

A skoro udało mi się tak gładko przejść do lata, to kontynuujmy…

Jak lato, to wiadomo: jeżówki muszą być. Nawet róże nie są obecnie tak popularne jak one. Niektórym nawet się znudziły. Mnie nadal zachwycają, tym bardziej, że występują w mnóstwie odmian, kolorów i wysokości. Mogą być różowe i wysokie..

jeżówka, rozchodnik i wilczomlecz

Albo różowe i niskie..

jeżówka i kłosowiec

Białe…

Jeżówka dopiero zaczyna kwitnąć, ale doskonale basuje do biało-zielonej turzycy

Pomarańczowe…

pomarańczowa jeżówka w towarzystwie słomkowych kłosów stipy robi piorunujące wrażenie
doskonale zgrany duet jeżówki i kłosowca kudos mandarin, pikanterii dodaje goździk brodaty

Tak przy okazji: te miniaturowe kłosowce z serii kudos (Ania ma odmianę kudos mandarin, ja – kudos coral) też są świetne i bardzo długo kwitną. Niestety – nie zimują. Trzeba zbierać nasiona i wysiewać wiosną.

zestaw bordowy: pysznogłówka i rozchodnik

Przy tych zdjęciach powinno umieszczać się ostrzeżenia jak przy filmikach youtuberów: „Dzieci (początkujący ogrodnicy): nie powtarzajcie tego w domu (ogrodzie)!”

zestaw letni: róże, lawendy, jarzmianki

To samo miejsce, tylko sfotografowane w drugą stronę:

róża, jarzmianka, perowskia, hortensja

Te dwa zdjęcia pokazują nasadzenia dookoła wielkiej kuli bukszpanowej (na której nie ma ani śladu żerowania ćmy bukszpanowej – co stwierdzam z dziką zazdrością;)). Prawie każda roślina ma tutaj inne wymagania: jarzmianki i hortensje lubią wilgotny półcień, róże – żyzną glebę i pełne słońce, perowskia i lawenda – mnóstwo słońca i ubogą ziemię. Do tego hortensja lubi kwaśne ph, a pozostałe rośliny – raczej zasadowe. W życiu nie pomyślałabym o połączeniu tych wszystkich roślin w jednym miejscu, a tutaj proszę: nie dość, że rosną, to jeszcze wyglądają na bardzo zadowolone. No ale Ania to doświadczona ogrodniczka, z dużym stażem – może sobie pozwolić na takie szaleństwa, które w innym przypadku skończyłyby się wielką katastrofą. Znowu zazdrość mnie zżera…

Na koniec kilka perełek w doniczkach:

kompozycja doniczkowa w maju - po prostu eksplozja energii!
kompozycja doniczkowa w lipcu - dla odmiany: sama subtelność i delikatność
po drugiej stronie schodów

Czyż to nie są prawdziwe klejnoty? Szkoda, że ja nie mam większej cierpliwości do donic….

Więc jak? Spełniłam obietnicę? Pokazałam wystarczająco dużo zdjęć, czy też mam się wpychać do Ani na sesję jesienną z trawami?

Które zestawienia najbardziej się Wam podobały? Przyznam, że ja nie potrafiłabym wybrać pomiędzy ognistymi oranżami i brązami a pastelowymi różami i fioletami. Jak dobrze, że nie muszę…;)

 

15 myśli na “Ogród pięknie zaprojektowany – część II”

  1. Pokazałaś więcej zdjęć, ale to wcale nie oznacza, że nie czekam na jesienną sesję!!!
    Oglądając Twoje foty nabrałam ochoty na rabatę w pomarańczach. Tak, tak, dobrze czytasz :-). Brązowe trawy, pomarańczowe i maślane kukliki, karmelowe żurawki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *