10 propozycji na rośliny „akcenty”

  • Joanna 
rośliny - akcenty: 10 propozycji

Tak sobie pomyślałam, że post o „focal points” wymaga kontynuacji: rośliny, które warto wykorzystać jako akcenty, czyli główne ozdoby ogrodu. Pozwolicie, że właśnie w ten sposób będę używała tych pojęć? FP dla ozdób, a akcenty – dla roślin? Tak mi bardziej pasuje. Zatem dzisiaj przedstawiam swoje propozycje roślin odpowiednich dla wszystkich ogrodów – od tych dużych do tych najmniejszych.

Akcenty do dużych ogrodów

Buk purpurea tricolor – wspaniałe, majestatyczne drzewo o bardzo charakterystycznych liściach: wiosną są bordowe, z różową obwódką, latem – brązowo-zielone z białawą obwódką, a jesienią żółte. W formie naturalnej dorasta do 30m wysokości, czyli jest naprawdę potężne. Co prawda widziałam oferty na drzewa szczepione (a więc docelowo mniejsze), ale tylko w internecie. Jeśli ktoś ma mniej miejsca, a warunki odpowiednie (żyzna, wapienna ziemia i niskie wody gruntowe), to może się skusić na inną odmianę buka: Purpurea Pendula. Liście co prawda ma mniej kolorowe ale za to ma charakterystyczny, płaczący pokrój.


Klon drummondi – ma śliczne, jasnozielone liście z białą obwódką – idealny dla osób, które potrzebują jasnego drzewa a nie chcą żółtego koloru w ogrodzie. Niestety, ma skłonność do rewersji, tzn.: czasem wyrasta mu gałąź ze „zwykłymi” liśćmi – trzeba ją wówczas wyciąć. No i wolno rośnie.

Klon strzępiastokory – na zdjęciach nie robi nadzwyczajnego wrażenia: ot, zielone drzewo i tyle. Ani kwitnie, ani liści kolorowych nie ma. Ale dosłownie wszyscy, którzy go mają, chwalą go pod niebiosa: te liście, choć „normalnie zielone”, mają ładny, żywy odcień przez cały sezon, nawet po sierpniowych upałach, nie trapione szkodnikami ani chorobami. Jesienią pięknie się  przebarwiają a kiedy w końcu spadną – można podziwiać największą jego największą atrakcję: piękną, łuszczącą się korę koloru cynamonu. Klon docelowo rośnie dość duży ale rośnie wolno, więc przez wiele lat  nie będzie to stanowiło problemu.

Akcenty do średnich ogrodów


Katalpa aurea – katalpy są dość popularnym gatunkiem z uwagi na okrągłą koronę, zwarty pokrój i duże liście. Odmiana Aurea ma bardzo jasny, limonkowy kolor liści a dodatkowo jest bardziej odporna na mączniaka niż np.: jej mniejsza kuzynka, odmiana nana. Niestety, surmie bardzo późno wypuszczają liście ale tą wadę można przekuć w zaletę, urządzając pod nimi wczesnowiosenną rabatę.


Glediczja trójcierniowa sunburst – ma również ładne, żółte liście (latem zielenieją) ale w przeciwieństwie do katalpy – ma drobne listki i luźny, delikatny pokrój, przez co nie rzuca takiego gęstego cienia jak ona. Cudownie wygląda np.: na tle ciemnego lasu. Ma kruche, łatwo łamiące się drewno, więc lepiej nie sadzić jej w wietrznych miejscach. Za to bez problemu toleruje suche i piaszczyste ziemie. W przeciwieństwie do czystego gatunku, nie ma tych potężnych kolców, które straszą w jej nazwie.


Wiąz górski (parasolowaty) – płacząca odmiana z wielkimi liśćmi. Jeśli mu trochę pomożemy (nakładając na czubek taką kratę, która poszerzy koronę), to możemy wręcz otrzymać jamę, w której można się schować. Wiązy są niestety podatne na różne choroby i szkodniki (w tym najgroźniejszą: holenderską chorobę wiązów) ale sadzenie w piaszczystej ziemi podobno poprawia ich odporność.

Akcenty do małych ogrodów


Dereń pagodowy variegata – oooo, gdyby to był konkurs na najlepszą roślinę na akcent, to tego derenia typowałabym na zwycięzcę. Ma piękne, biało-zielone zielone liście, które wręcz świecą w ogrodzie a do tego cudowny, poziomy układ gałęzi. Dzięki niemu zasłużył sobie na angielską nazwę potoczną: „wedding cake tree” (drzewo tortowe). Widziałam jego zdjęcia z różnych pór roku i zawsze wygląda oszałamiająco. Jest trochę delikatny jak na polskie warunki, ale np.: Jankosi do tej pory udało się go utrzymać.


Kalina kilimanjaro i mariesi – dwie odmiany kaliny japońskiej również charakteryzujące się horyzontalnym układem gałęzi. Jednak w przeciwieństwie do derenia, ten układ mniej rzuca się w oczy i widać go głównie w czasie kwitnienia. Ten defekt wynagradza jesienne przebarwienie liści. Obie odmiany uzupełniają się wymiarami: kilimanjaro ma ok. 3m wysokości i 2m szerokości, a mariesi odwrotnie:D.


Dereń kousa i chiński – duży krzew lub małe drzewko. Również najbardziej efektowne w czasie kwitnienia i przebarwienia. Przy czym z doświadczeń moich znajomych wynika, że kousa dłużej kwitnie wiosną a chiński ładniej się wybarwia jesienią. Wybór należy do Was:D.

Bez czarny black lace – daleki krewny wielkiego krzewu często spotykanego na obrzeżach naszych lasów. Jest jednak od niego mniejszy i ma prawie czarne liście, tak mocno powycinane, że niemal koronkowe. Dzięki temu jest bardzo delikatny w odbiorze. Dodatkowo ma kwiaty w subtelnym, różowym odcieniu. Efekt jest oszałamiający.

Podoba się Wam zestawienie? Kwalifikacja roślin do wielkości ogrodu jest oczywiście czysto umowna ale zestaw jest chyba na tyle różnorodny, że każdy powinien znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Cokolwiek wybierzecie – niech Wam zdrowo rośnie i zdobi ogród! Pamiętajcie tylko o odpowiedniej ekspozycji: te rośliny, żeby mogły spełnić swoją rolę jako akcenty, powinny być odpowiednio podkreślone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *