Jak wybrać rośliny na żywopłot?

rośliny na żywopłot

Jakiś czas temu popełniłam post o tujach, który wzbudził pewne poruszenie. Wspominałam w nim, że czas bezdyskusyjnego królowania żywotników w naszych ogrodach gwałtownie się kończy. W tej sytuacji zwykle wznosiło się okrzyk  „Umarł król – niech żyje król!”. Kłopot tylko w tym, że następcy tronu brakuje. Jest za to wielu kandydatów i wygląda na to, że szykuje się zmiana ustroju z monarchicznego na demokratyczny (czy ja przypadkiem nie przesadzam z tymi hiperbolami?). Popatrzmy zatem na pretendentów do tytułu „króla żywopłotów”.

Na podstawie obserwacji grup ogrodowych powiedziałabym, że wśród kandydatów znajdują się: ligustr, pęcherznice, ogniki, berberysy, jałowce, irgi, wysokie trawy, głogowniki, trzmieliny, bluszcz, laurowiśnia, ostrokrzew, graby. Jak widać, rozrzut jest bardzo duży i można się w tej gęstwinie propozycji pogubić. Dlatego najpierw proponuję na chwilę się zatrzymać i zastanowić: jakiego żywopłotu potrzebujemy? Jakie funkcje ma spełniać? Ile miejsca możemy dla niego przeznaczyć? Od odpowiedzi na te pytania będzie zależało, w której grupie roślin powinniśmy szukać naszego kandydata.


Anglicy uwielbiają żywopłoty.

Zwróćcie uwagę, że ten jest przycięty w kształt trapezu (od góry jest węższy niż na dole): dzięki temu światło dociera do samego dołu i żywopłot się nie ogałaca.

Jakie funkcje może pełnić żywopłot?

Podstawowym zadaniem żywopłotu jest oczywiście zaznaczenie granic naszej działki i zabezpieczenie jej przed wstępem nieproszonych gości. Drugim – niemal równorzędnym – zadaniem jest zapewnienie nam prywatności. To są funkcje podstawowe, pod którymi chyba każdy się podpisze. Nie każdy natomiast zwróci uwagę, że żywopłot może spełniać jeszcze inne funkcje:

Żywopłot z buka – suche i brązowe liście też mogą być ozdobą
To też jest żywopłot z buka, tylko w dwóch odmianach: purpurowej i złotej. Wiele osób poleca takie zestawienia ale serio: naprawdę to się komuś podoba?

osłona przed wiatrem i poprawienie mikroklimatu

Ma to szczególnie duże znaczenie na dużych działkach w terenie otwartym. Bariera w postaci gęstej roślinności naprawdę potrafi bardzo mocno wyhamować mroźne podmuchy wiatru a w efekcie – zmniejszyć dobowe wahania temperatury i zmniejszyć parowanie wody z gleby. Mieszczuchom może się to wydawać mało istotne, ale przy wiosennych przymrozkach może to stanowić czynnik decydujący o tym, czy w tym roku będziemy mieć własne truskawki i jabłka czy też nie.

Poza tym, „amerykańscy naukowcy” dowiedli, że dobrze przemyślany żywopłot przy domu ma znaczący wpływ na wysokość rachunków za ogrzewanie….

Tak, zdaję sobie sprawę, że to nie jest typowy żywopłot – ale każda okazja jest dobra, żeby zaagitować za sadzeniem drzew:D

habitat dla zwierząt

Każdy żywopłot daje schronienie ptakom i innym małym stworzeniom, ale jeśli wybierzemy właściwe gatunki roślin, to żywopłot może dodatkowo służyć jako źródło pokarmu.

tło dla rabat

Jakby to zgrabnie ująć…. Tak jak obraz potrzebuje ściany, tak rabaty potrzebują tła w postaci żywopłotu. I tło, podobnie jak ściana, powinno być jak najprostsze. Oczywiście, można położyć  wzorzystą tapetę albo zrobić na ścianie jakieś półeczki z karton-gipsu ale wtedy raczej już nie powiesimy w tym miejscu obrazu, prawda? Ta sama zasada działa w ogrodzie: jeżeli chcemy posadzić na tle żywopłotu jakieś kwiaty, to żywopłot powinien być jak najprostszy: jednogatunkowy i schludnie przycięty. Jeśli nie planujemy sadzenia kwiatków, wtedy można ciekawiej będzie wyglądał żywopłot wielogatunkowy (a jeśli potrzebujecie wytłumaczenia, dlaczego rabaty w ogóle potrzebują żywopłotu, to odsyłam Was do Ani Sikory-Stachurskiej, która bardzo zgrabnie to wytłumaczyła na swojej #fajnej kawie).

Wysoki żywopłot z tyłu i niski z przodu jakby obejmują rabatę w ramę.

Co należy wziąć pod uwagę przy wybieraniu roślin na żywopłot?

Oprócz tego, co opisałam wyżej, te same kwestie co przy wyborze innych roślin:

– ile mamy miejsca?

– w jakim stylu mamy dom i ogród?

– jakie mamy warunki (nasłonecznienie, strefa klimatyczna, gleba itd.)

(Nie śpicie jeszcze?)

I teraz, wracając do listy z początku postu: nie wszystkie rośliny spełniają spełniają wymienione funkcje w równym stopniu. Np.: trawy nie spełniają w zasadzie żadnej z nich, dlatego bardzo słabo sprawdzają się w charakterze żywopłotu. Chyba że chcemy je posadzić  na działce letniskowej, którą odwiedzamy tylko latem. Z tym, że w takim razie musimy wykluczyć miskanty, które wymagają regularnego nawożenia i podlewania, a zadowolić się raczej trzcinnikami lub prosem rózgowatym.

Żywopłot z miskanta ‚Gracimillus’ wygląda cudownie ale efekt zasłony jest tylko przez pół roku

Laurowiśnie i ogniki to bardzo piękne, zimozielone rośliny ale nie są w pełni mrozoodporne, a dokładniej – bardzo źle znoszą zimne, wysuszające wiatry, zatem sadzenie ich na wietrznych zboczach to duże ryzyko.

Wyjątkowo piękny przykład ściany z ognika – nie jestem jednak pewna, czy w rzeczywistości można oczekiwać takiego samego efektu: ogniki kwitną na drewnie zeszłorocznym, więc ich piękne owoce najczęściej są zasłonięte tegorocznymi przyrostami; tutaj te przyrosty zostały przycięte, ale i tak mam wątpliwości…

Żywopłoty mieszane, sadzone z myślą o ptakach i owadach cudownie wyglądają w wiejskiej okolicy, ale nie ma sensu namawianie do nich właściciela domku szeregowego z ogródkiem o powierzchni 300 m2 (w tym podjazd), bo one z natury zajmują dużo więcej miejsca niż formowane.

Nieformowany żywopłot z różnych gatunków krzewów
Natomiast takie zestawienie wcale mi się nie podoba i osobiście bym unikała:)

Itede, itepe. Wszystko powyższe to miał być zaledwie wstęp do opisu polecanych gatunków ale trochę za bardzo się rozgadałam i widzę, że muszę rozbić temat na kilka postów. Na razie plan jest taki, że za tydzień napiszę o żywopłotach formowanych (zarówno liściastych jak i zimozielonych) a za dwa tygodnie – o żywopłotach nieformowanych  (mam tutaj ciekawostkę rodem z Anglii). Jeżeli macie jakieś rośliny, o których warto Waszym zdaniem wspomnieć (czy to w kategorii „polecane” czy też wręcz przeciwnie), to piszcie czym prędzej w komentarzach – postaram się uwzględnić.

11 myśli na “Jak wybrać rośliny na żywopłot?”

  1. Czuję wszystkie Twoje porównania do wnętrz, bawią mnie przeokrutnie i są moim językiem (i tylko po tym o białych podłogach dalej krwawi mi serduszko). No nic, narobiłaś smaka i się zwinęłaś, zostało mi czekanie długie lata na te nieformowane, bo tylko taki wchodzą jeszcze w grę. Ehhh..

    1. Sama jestem ciekawa, jak mi wyjdzie ten wpis o żywopłotach nieformowanych, bo przyznam się, że do formowanych mam trochę więcej serca. Można bardzo ciekawe rzeczy z nimi wymyśleć:D

    1. :D.
      Lucy, forumki z ogrodowiska mogą sobie odpuścić wpis w najbliższym tygodniu, bo dla nich nic nowego tam nie będzie:D. Natomiast dwa kolejne – mam nadzieję – będą dużo ciekawsze:D

  2. Asiu, ciekawa jestem co napiszesz o laurowiśniach, czy w PL są propagowane. Tu u mnie są bardzo popularne, ale nie są polecane przez ogrodników ekologicznych. Ci polecają (z wiadomych względów) bardzo często żywopłoty nieformowane.

    1. Ewciu, z tego co widzę, to laurowiśnie polecają właściciele ogrodów. Trend na żywopłoty mieszane, ekologiczne też jest bardzo mocny ale to świeża sprawa i w ogrodach jeszcze nie bardzo go widać. Tylko w internecie:D

  3. A dlaczego ogrodnicy ekologiczni nie polecają laurowiśni?
    Żywopłoty mieszane fajne są, ich zalety dla środowiska są niepodważalne, ale do wielu polskich niedużych ogrodów nie bardzo się nadają. Poza tym, takie żywopłoty budują zupełnie inny nastrój w ogrodzie, niż formowane. Nie zawsze to pasuje do stylu obranego przez ogrodnika.

  4. Laurowiśnie przez ekologicznych ogrodników nazywane są tutaj toksyczną dżumą i są wg nich mniej ekologiczne niż beton, który po latach porastają chociażby mchy i porosty. Laurowiśnia nie odżywia długotrwale ani owadów ani ptaków. Pod nią, czyli w ziemi też niewiele się dzieje, bo liście się nie rozkładają. Liście z tego względu nie za bardzo nadają się na kompost. Z ekologicznego punktu widzenia nie ma żadnej wartości.
    Ekologiczne żywopłoty cięte to np. cisy, graby, buki, klony polne, jablonki ozdobne, Crataegus, Lonicera, Ilex meservae, Pyracantha. Te nadają sie i do małych ogrodów. Oczywiście najbardziej ekologiczne są żywopłoty nieformowane z krzewów naturalnie występujących na danym terenie, ale potrzeba na nie miejsca, czyli minimalnej głębokości rabaty ok. 2m. Moi sąsiedzi mają taki, z ich strony cięty raz na dwa lata, z mojej cięty mocno i często, bo mam mniejszy ogród.

  5. Asiu, ekolodzy znają więcej takich roślin. Nawołują do tego, aby z nich rezygnować, np. Buddleja. Ja to rozumiem, bo one „zabierają„ miejsce roślinom, które są bardziej pożyteczne dla fauny. Ogród w którym rosną jedynie laurowiśnie i buddleje rzeczywiście jest mało ekologiczny ;) Dzieci np. motyli w takim ogrodzie umrą z głodu. Jednak jak ze wszystkim, trzeba zachować umiar, również z ekologią ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *