Drzewa formowane na płasko

drzewa formowane na płasko

Jak już zaczęłam temat nietypowych sposobów cięcia drzew, to dokończę. I dzisiaj napiszę o kolejnych dwóch – nieco podobnych do siebie – metodach utrzymywania drzew w ryzach. Jeden sposób dotyczy drzew ozdobnych, a drugi – drzew owocowych. Oba są rzadko w Polsce spotykane, chociaż nie całkiem nieznane.

Drzewa formowane na płaskie ekrany

Po angielsku: „pleached”. W tej metodzie korony drzew są strzyżone w równiusieńkie prostopadłościany (jakież to wiadomości ze szkoły czasem się człowiekowi przypominają!).  Żeby to osiągnąć, na młodych drzewach montuje się stelaż – lekką kratkę z bambusów i wokół niej przystrzyga gałęzie. W efekcie, po kilku latach otrzymujemy coś w rodzaju żywopłotu na nóżkach.

Tego rodzaju drzewa są bardzo popularne na zachodzie Europy w niewielkich, miejskich ogródkach, na których zwykłe drzewa by się nie zmieściły. Dzięki temu, sąsiedzi z pobliskich budynków nie zaglądają nam na taras. U nas przez wiele lat sadziło się  w tym celu tuje ale takie kwadratowe drzewka są dużo lepsze: są wizualnie dużo lżejsze, nie dają wrażenia celi więziennej, można pod nimi zrobić ładną rabatkę bylinową, a zimą zabierają mniej światła. Same zalety!

Niestety – ich wadą jest pracochłonność. Potrzebują częstego cięcia tak samo jak topiary – dwa, trzy razy w roku. Nie wymaga ono jakichś nadzwyczajnych umiejętności ale manewrowanie ciężką piłą na drabinie do przyjemności nie należy. Dość trudne jest ich początkowe wyprowadzenie, dlatego lepiej kupić takie drzewka już uformowane. Na szczęście nie jesteśmy już skazani na importowanie takich drzew z Holandii czy Niemiec – kilka naszych szkółek wprowadziło je do swojej oferty. Zainteresowani mogą wygóglować hasła „drzewa formowane na płask”, „drzewa szpalerowe”, „drzewa płaskie ekrany” itp.

Drzewa szpalerowe

Drugim rodzajem drzew szpalerowych są drzewa prowadzone w palmety, kordony, wachlarze itp. Ta technika najczęściej jest wykorzystywana przy drzewach owocowych, bo pozwala uzyskiwać plany nawet z bardzo małej powierzchni (kordony ma u siebie Ania – pokazywałam je tutaj).

Dlatego zresztą ją wymyślono w średniowieczu – żeby można było zbierać owoce z własnego podwórka, nie ryzykując niebezpiecznych wypraw do sadu poza murami miasta. To jedna wersja, o której przeczytałam. Druga wersja mówi, że metodę wymyślono w klasztorach w północnej Francji, żeby można było sadzić drzewa z cieplejszych klimatów. Niezależnie od tego, która wersja jest prawdziwa (możliwe, że obydwie) faktem jest, że drzewka w zacisznym miejscu po południowej stronie muru są mniej narażone na wiosenne przymrozki a owoce szybciej dojrzewają.

Najczęściej w ten sposób prowadzi się jabłonie i grusze ale podobno inne drzewa też się nadają. Ważny jest dobór odpowiedniej podkładki skarlającej a następnie regularne cięcie, przyginanie pędów we właściwych terminach, nawożenie. Najlepszy, najbardziej konkretny artykuł o szczegółach pielęgnacji takich drzew napisała chyba Danusia.

Tego rodzaju szpalery można wykorzystywać również w celach ozdobnych, jako różnego rodzaju przegrody czy osłony. Arne Maynard na dziedzińcu swojego ogrodu prowadzi w ten gruszę ale widziałam również np.: ogniki.

No i teraz oczywiście kombinuję – czy dałoby się u mnie upchnąć jakąś małą, samozapylającą czereśnię? Jak myślicie?

Tagi:

8 myśli na “Drzewa formowane na płasko”

  1. Po dwóch ostatnich wpisach, po których sekator mi z ręki wypadł, bo się bałam ze coś oszpecę, to mi pasuje! Kordony! Jak się już dorobię tarasu, to ta jabłonka wreszcie znajdzie u nas miejsce 😁
    A czereśnię koniecznie zmieszczaj – ogród bez czereśni nic nie warty 😆

  2. Mam u siebie 13 grabów w formie espalier wyprowadzonych przeze mnie (pień 1m, stelaż 2×1,5m) po 3 latach od wsadzenia praktycznie zarosły stelaże. Od tego roku zacząłem je łączyć, docelowo stworzą ścianę zieleni. Dodatkowo jedną gruszę i jabłoń- 3 letnie na stelażu ok. 2x2m. Drzewa prowadzone w ten sposob świetnie się sprawdzają w niewielkiej przestrzeni (działka 5a w tym dom zajmuje 1a)

    1. Graby rzeczywiście rosną szybko.
      Bardzo ciekawa jestem Twoich doświadczeń z drzewami owocowymi: na jakich podkładkach je masz? Sam formowałeś czy kupiłeś? Chorują? Owocują? Dużo z nimi pracy?

  3. Zarówno grusza jak i jabłoń są zaszczepione na podkladce karłowej (sprawdziłem przed chwilą, a myślałem że półkarłowej. Były kupione jako drzewka dwuletnie z gołym korzeniem (jesienią), po wsadzeniu dostały stelaże więc formuję je sam. Do zarośnięcia stelaży potrzeba im jeszcze jednego sezonu, no może dwóch. Co do chorób to na razie nic im nie dolega (grusza azjatycka więc nie łapie rdzy). Jeśli chodzi o owocowanie w pierwszym roku u mnie rośliny nie miały kwiatów, w drugim grusza zrzucila zalążki owoców, jabłoń nie kwitła. Sezon 2020 przyniósł plony w ilości owoców 9szt/grusza, 2szt/jabłoń. Pracy nie ma dużo jakieś drobne cięcie korekcyjne wiosną i podwiązywanie gałązek do stelaża. Jesienią 2020 przybyły nam kolejne 2wa (dwuletnie, goły korzeń) drzewka które będą formowane na espalier ( grusza azjatycka i pigwa wielkoowocowa)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *